poniedziałek, 13 maja 2013

"Koleżanka"

Jest taka koleżanka.
Z pracy.
Żyje zawsze życiem innych.
Masowo kupuje wszystko.
Jeśli torbę to od razu trzy, każdą w innym kolorze, ale wszystkie ten sam fason.
Jeśli ktoś ma coś ładnego, to bądź człowieku pewien, że koleżanka też to będzie mieć.
Jeśli zwiążesz włosy w kitkę, to wiedz, ze koleżanka przywita cię w pracy słowami" o masz taka fryzurę jak ja", bo przecież nikt inny na świecie nie ma takiej fryzury !
Jeśli mąż kupił ci piękną białą letnią sukienkę, to wiedz, że następnego dnia koleżanka też taką sobie kupiła, lecz usłyszysz od niej, że to nie jest sukienka do pracy tylko działkowa. Najwyraźniej białe sukienki do kostek na ramiączkach są teraz hitem na działkach....a do pracy to już absolutnie nie...
Jeśli masz bransoletkę, pierścionek, kolczyki, cokolwiek wyjątkowego, to ona też to będzie mieć, zegarek np. też ma taki jak ty człowieku, tylko że podobno odleżał w szufladzie pół roku.
W żadnym razie nie wolno wspomnieć, że wąchałaś w perfumerii piękne perfumy, bo wiedz, że powie, że była, wąchała i są beznadziejne, a za parę tygodni będzie je wyciągać z torby i psikać się nimi w pracy....
To co ty masz człowieku będzie mieć i ona, i to co mają twoje dzieci będzie też miało i jej dziecko.

Żal takiej osoby bardzo, bo jak można nie mieć własnego pomysłu na życie?

To, że mi jej żal to jedno, ale to, że doprowadza mnie czasem do szału to drugie, pytanie typu "to ty nosisz jeszcze podkoszulkę"? (w połowie kwietnia - będąc przeziębioną - nie interesuje mnie czy wypada nosić podkoszulkę czy nie - a tak na marginesie to chyba tylko moja sprawa?) jest dokładnie tym, czego można się po niej spodziewać.

Aha i jeszcze jedno,  pamiętać należy, że taka osoba wprost ci powie, że nie ma potrzeby się przyjaźnić i prywatnie spotykać z koleżankami z pracy bo ma tak bogate wnętrze i życie swoje własne prywatne tak ciekawe, że całkiem jej to niepotrzebne.

Jak mi jej żal...

hmmm....



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz