SM posiada skarbonkę.
SD też, ale to znów opowieść o SM.
SM jest graczem, na konsolach wszelakich jak i komputerze.
SM jest też niepoprawnym fanem sagi STAR WARS do tego stopnia, że bez problemu operuje imionami bohaterów, nazwami planet i statków a ja biedna matka niewiele mam w tej kwestii do powiedzenia, bo moja wiedza w tym zakresie jest na poziomie mocno podstawowym :)
SM wyciągnął skarbonkę (Świnkę), następnie Świnka została pozbawiona koreczka a co za tym idzie, wszystkich "pokarmów " jakie w sobie miała.
SM policzył kasę i zapytał czy dołożę tyle ile mu do gry brakuje.
SM: bo wiesz mamo, to jest gra STAR WARS, wiesz, oni na miecz świetle walczą itd, wiesz, ja ich uwielbiam, oni walczą ze złem i o pokój......
Skinęłam głową nieopatrznie... ( twierdząco oczywiście)
Grę STAR WARS na konsolę przenośną zakupiłam, do domu wieczorem z zakupów wróciwszy mówię do SM - przynieś zeszyt informacji ( to taka nowoczesna forma dawnego dzienniczka ucznia) a tam niespodzianka. Brak kolejny raz podręczników do angielskiego.
JA: SM nie ma opcji, że grę dostaniesz dziś, bo pytałam wczoraj 2 razy, czy wszystko do szkoły zapakowałeś.
SM: ( łzy w oczach już są) - ależ mamo, zapomniałem
JA: i dlatego, że nie sprawdziłeś, że wszystko masz gry nie ma, mówiłam kilka razy, zobacz, czy czegoś nie zapomniałeś.
SM: maaaaaamo, ( i wyje) ale każdemu może się zdażyć coś zapomnieć, maaaaamo.
SM wyje a ja przeglądam zeszyt informacji "rozkoszując" się cudownymi notatkami odnośnie SM i jakież spływa na mnie zdziwienie? Co ja widzę?
UWAGA! "Syn bił się na przerwie z S... nie wiem kto zaczął"
Cisnienie mi się podnosi (dobrze, że niskie mam bo bym chyba wylewu dostała), pokazuje uwagę SM.
JA: SM co to jest? ile można mówić, że nie wolno sie bić? Czy ja tak cię wychowuję? Że tłuczesz się z kolegami?
SM: alez mamo, przecież ja z S.... ciągle się biję, bo my tak naprawdę to chyba się lubimy. To czy mogę dostać tą grę?
JA: NIE!!!! nie dostaniesz, i nie wiem kiedy to nastąpi, musisz na nią zasłużyć!!
SM: ależ mamo, przecież przyniosłem ze szkoły dwie piątki i dwie czwórki to chyba zasłużyłem? Dasz mi ta grę?
JA: NIE!!! biłeś się z S!!! Kolejny raz nie zabrałeś książek do angielskiego!!
SM: hmm, nie chciałem cię mamo martwic, ale dostałem też jedynkę z dyktanda, nie napisałem poprawy i nie wiem gdzie mam zeszyt (do dyktand). Dasz mi grę?
JA: NIE!!!!
w myślach - chyba pójdę do zamkniętego klasztoru - ratunkuuuuu !!
w myślach - chyba pójdę do zamkniętego klasztoru - ratunkuuuuu !!
PS. gra nadal schowana przed SM.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz